Przejdź do treści
Karp Posen
Deszcz bijący w taflę jeziora, koncentryczne kręgi na wodzie

Pierwsza dwudziestka sezonu przyszła w najgorszą pogodę

Padało od rana, ciśnienie spadało, a wszyscy mądrzy ludzie siedzieli w domu. Czasem warto być tym niemądrym.

Istnieje przekonanie, że przy spadającym ciśnieniu karpie nie żerują. Powtarzam je od lat, a potem regularnie łowię największe ryby dokładnie wtedy, kiedy według tej teorii nie powinienem złowić niczego.

Bnińskie jest żyzne. Ryby mają tam tyle naturalnego pokarmu, że przez większość roku ignorują wszystko, co im podasz. Ale kiedy przyjdzie załamanie pogody i woda się zamiesza, zaczynają szukać.

Karp w karpiowym podbieraku częściowo zanurzonym w wodzie
18,9 kg w strugach deszczu. Aparat mokry, ręce mokre, wszystko mokre.

Zostałem osiem godzin w deszczu i wróciłem przemoczony do bielizny. Warto było.