Przejdź do treści
Karp Posen
Ognisko na brzegu jeziora o zmierzchu

Kto to wszystko łowi

Marek Piątek

Karpiarz z Wielkopolski. Nad wodą od 1998 roku, na tej stronie od 2026.

Nazywam się Marek Piątek i łowię ryby, odkąd sięgam pamięcią. Mieszkam pod Poznaniem, a wszystkie moje ulubione wody mieszczą się w promieniu godziny drogi od domu — Powidzkie, Bnińskie, Lednica i kilka mniejszych zbiorników, o których nie będę tu pisał zbyt dokładnie.

Łowię przede wszystkim karpie, ale nie pogardzę amurem, linem, a czasem trafi się szczupak, którego wcale nie szukałem. Najbardziej lubię trzydniowe sesje, kiedy człowiek na tyle zwolni, że przestaje myśleć o robocie.

Zasady, których się trzymam

Każda ryba wraca do wody. Mata jest zawsze mokra, podbierak duży, a zdjęcie robi się szybko i nisko nad ziemią. Jeśli ryba jest zmęczona, siedzę z nią w wodzie tyle, ile trzeba, żeby sama odpłynęła.

Nie zdradzam dokładnych stanowisk, bo to jedyny sposób, żeby te miejsca zostały takie, jakie są. Opisuję łowiska, charakter dna i pory — reszty trzeba poszukać samemu. To zresztą najlepsza część.

Po co ta strona

Prowadzę Instagram @karpposen, ale tam wszystko przepada po kilku dniach. Tutaj mogę opisać sesję tak, jak było naprawdę — z dwiema pustymi nocami i jednym braniem na czterdzieści minut przed zwijaniem.

Kalendarium

  1. 1998

    Pierwsza wędka

    Bambusowa wędka od dziadka i pierwsza płotka z rowu melioracyjnego pod Śremem. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że to na całe życie.

  2. 2004

    Przesiadka na karpia

    Kolega pokazał mi zestaw włosowy. Pierwszy karp miał sześć kilo i zerwał mi żyłkę, zanim zdążyłem podnieść wędkę. Od tamtej pory łowię głównie karpie.

  3. 2011

    Pierwsza dwudziestka

    Powidzkie, koniec sierpnia, 20,2 kg. Zdjęcie z tamtego dnia do dziś wisi u mnie w garażu.

  4. 2019

    Złów i wypuść

    Przestałem zabierać ryby do domu. Każda wraca do wody — mata, dezynfekcja, zdjęcie i z powrotem. To jest dla mnie warunek, żeby w ogóle łowić.

  5. 2026

    Ta strona

    Instagram jest dobry na jedno zdjęcie, ale relacje z sesji się na nim gubią. Stąd ta strona — żeby wszystko było w jednym miejscu i żeby dało się do tego wrócić.

Sylwetka wędkarza na brzegu jeziora o świcie, mgła nad wodą

Po co to wszystko

Nie chodzi o ryby

Chodzi o te dwie godziny, kiedy nad wodą nie ma jeszcze nikogo.

Czytaj relacje