Przejdź do treści
Karp Posen
Ognisko na brzegu jeziora o zmierzchu, iskry unoszące się w powietrzu

Jedna noc na Kowalskim, kiedy nie ma się czasu na więcej

Wyjazd po pracy, rozstawienie o dwudziestej, zwijanie o szóstej rano. Da się i taka sesja ma sens.

Nie każdy ma trzy dni wolnego. Ja przez większość roku mam jedną noc w tygodniu i to wystarczy, żeby złowić przyzwoitą rybę — pod warunkiem, że nie traci się czasu na szukanie.

Jak przygotować szybką sesję

  • Zestawy wiązane w domu, gotowe w pudełku — nad wodą tylko wpinam
  • Jedno sprawdzone stanowisko, żadnych eksperymentów
  • Zanęta przygotowana wcześniej, w wiadrze, gotowa do wyrzucenia
  • Namiot rozstawiany w pięć minut, bez podłogi i dodatków
Sygnalizatory brań świecące na zielono i czerwono w ciemności
2:40. Ten dźwięk wyrywa ze snu skuteczniej niż budzik.

Od zaparkowania do pierwszego zestawu w wodzie: dwadzieścia dwie minuty. Branie przyszło o 2:40, karp 11,2 kg, o szóstej byłem w drodze do pracy.